Piotr Bejnar - Album (Otake Records)

23 Maj 2017 15:40

artysta: Piotr Bejnar
gatunek: Electronic
ocena: 4.0
data wydania: 16 maj 2017

Autor: Zariush

Ocena muno: 4.0

Utwory

01. Torba DJa
02. Tearful Smile feat. Weronika Dziedzic
03. Jellyfish feat. Baasch
04. Nie Ma Mateusza
05. Pachniesz Owocami
06. Kobietki feat. Krystyna Czubówna
07. Bagieta feat. Kasp
08. Your Hope Is Over There
09. Sacrifice
10. Oniegin
11. Mzesumzira
12. Twelve Kisses For Goodbye feat. Angelina Nartowska
Piotr Bejnar to jedna z najbarwniejszych postaci na naszej scenie, który od lat żywiołowymi występami udowadniał ile ma w sobie artystycznego szaleństwa. Każdy zastanawiał się ile z niego zawrze na debiutanckim krążku. Ten wreszcie nadszedł, 7 lat po pierwszych wydanych utworach.

Zanim przesłuchałem wnikliwie po raz pierwszy, nie mogłem się powstrzymać, żeby nie przeskoczyć przez album "po łebkach". Każdego w końcu ciekawiło "jaki jest ten nowy Bejnar?". Zapowiadało się wyśmienicie, różnorodnie, piosenkowo i z historią - czyli wszystko to, czego oczekuje po albumie, czyli wszystko to, co obiecał przed wydaniem.

Chciałem, żeby to było spójne, a zarazem zaskakujące i różnorodne. Albumy typu "umcyk umcyk" od początku do końca to nie moja bajka. Album MUSI mieć charakter opowieści, jakiegoś przekazu.

Album idealnie wpasował się z premierą w aktualnie panujące warunki atmosferyczne. Jest ciepły i pogodny, zlewa się leniwie z pierwszymi promieniami słońca i rosnącą temperaturą. W dźwiękowym krajobrazie nie brakuje bogatego instrumentarium, czy zaskakujących zwrotów akcji jak na album z muzyka elektroniczną, w stylu głos Krystyny Czubówny. To wszystko brzmi ciekawie i kompleksowo, perkusja chrupie, bas mruczy, piosenki są piosenkami. Całość wypada wręcz filmowo, od stukotu kółek torby dja na początku, aż po melancholijne zakończenie pełne żywych instrumentów.

Piotrek w wywiadzie przed wydaniem płyty powiedział nam, że "już mi nie w głowie kumple i imprezy, a wydobywanie z głowy setek pomysłów, które lęgną się niczym mentalny brat syjamski podpowiadający idee, wizje, teledyski, teksty piosenek i pomysły na kolejne projekty" - taki jest ten album, setki pomysłów, zamkniętych w jedną kompozycję - jest przy czym potańczyć i przy czym poleniuchować, sporo tu echa "imprezowego ognia" z pierwszych wydawnictw Bejnara, ale też zastosowań, których wcześniej nie można było znaleźć w jego dyskografii.

Artysta dał nam to co obiecał i przedstawił całą swoją osobę na debiutanckim krążku.

Mariusz "Zariush" Zych



Komentarze

Chcesz dodać komentarz? Zaloguj się lub zarejestruj jeśli nie posiadasz jeszcze własnego konta.

Najnowsze recenzje

Najwyżej oceniane

Korzystanie z witryny muno.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce cookies.